Cześć, mam na
imię Marcelina, ale zwać mnie możecie Pać. Piszę od jakiegoś czasu, konkretnie
od kilku lat. Konkretniej od drugiej klasy gimnazjum. Z różnym skutkiem i
właściwie nie najszybciej, ale trzeba przyznać, że robię to z miłością. Tak,
pochłaniam niezliczone ilości wydań, tak wszystko co z książką związane uważam
za magiczne. Moim największym marzeniem jest spotkać Terry’ego Pratchetta, oraz
Neila Gayman’a. Zamierzam też przynależeć do grona największych bibliofilów
świata. Co oznacza, że muszę być relatywnie bogata, tak więc jeśli macie ochotę
przysłużyć się spełnieniu moich marzeń, napiszcie do mnie, a ja podam Wam numer
mojego konta. C:
Żartuję. Sama
nazbieram na miliony książek na moich przyszłych półkach. Najwyżej obrabuję
bank, albo zrobię Przekręt Roku. Zobaczymy.
Teraz coś o
mojej pisaninie. I blogu. Blog powstał z
dwóch ważnych powodów. Po pierwsze, uznałam że nadszedł czas pokazania moich
wypocin szerszemu gronu, a dodatkowym plusem jest kolejna kopia zapasowa w
razie Nieprzewidzianych Wypadków Losowych.
(Tak, mam na tym punkcie obsesję, kopie plików znajdziecie nie tylko na
dysku mojego laptopa, ale również na: dwóch pendrive’ach, przenośnym twardym
dysku o imieniu Tyrion, dwóch E-mailach, a teraz także na blogu. A to wszystko
dlatego, że nigdy nie wiem gdzie jest aktualna wersja pliku, a pendrive’y nigdy
mnie nie satysfakcjonowały, bo są jakby tak trochę zawodne.)
Tak więc oto
mój blog. Przeczytacie na nim nie tylko moje opowiadania, ale również przemyślenia
z nimi związane, czasem ich historię, a z czasem uświadczycie tzw. „materiały
dodatkowe”. Czyli charakterystyki postaci (tak, piszę takowe) i co tam sobie
wymyślę. Oh, i gdyby nie to, żem totalnym beztalenciem plastycznym, moglibyście
zobaczyć jak moi bohaterowie mieliby wyglądać… Musicie zadowolić się
charakterystykami. W końcu, od czego macie wyobraźnię. C:
To tyle jeśli
chodzi o mnie, teraz pozostaje mi jedynie życzyć Wam miłego czytania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz